środa, 25 sierpnia 2004

Dwanaście groszy

Jakiś czas temu schowałem do kieszeni grosik "na szczęście" (wiem, głupie to ale desperaci mi podobni wszystkiego się czepią), nie spełniło się może to na co tak czekam, mam za to pantalony wypchane monetami. Wszystko przez to, że w pewnym momencie do jednej kieszeni trafił mój szczęściarz i reszta za piwo- nie mogłem stwierdzić który pieniążek jest Tym Specjalnym, więc zacząłem nosić wszystkie, nie wywalę przecież swojego biletu do nieba; momenty podobnej nieuwagi przytrafiły mi się już razy kilka, a nagromadzony przy ich okazji fart niebawem rozerwie mi kieszeń i tyle będzie z niego ostatecznie pożytku.

Głupie, nie?

5 komentarzy:

  1. Wcale nie głupie :) Przecież trzeba mieć jakieś swoje lekkie przesądy, przyzwyczajenia, natręctwa itd. itp. M. in. to właśnie czyni nas odmiennymi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Te które miałem dotychczas wystarczały mi w zupełności żeby pozostać zauważalnym i nie groziły rozerwaniem spodni.

    OdpowiedzUsuń