piątek, 20 sierpnia 2004

Julian Tuwim wielkim poetą był

JAK BOLESŁAW LEŚMIAN NAPISAŁBY WIERSZYK
"WLAZŁ KOTEK NA PŁOTEK"


Na płot, co własnym swoim płoctwem przerażony,
Wyziorne szczerzy dziury w sen o niedopłocie,
Kot, kocurzak miauczurny, wlazł w psocie-łaskocie
I podwójnym niekotem ściga cień zielony.

A ty płotem, kociugo, chwiej,
A ty kotem, płociugo, hej!

Bezślepia, których nie ma, mrużąc w nieistowia
Wikłające się w plątwie śpiewnego mruczywa,
Dziewczynę-rozbiodrzynę pod pierzynę wzywa
Na bezdosyt całunków i mękę ustowia.

A ty płotem, kociugo, chwiej,
A ty kotem, płociugo, hej!


Julian Tuwim



Żeby się ten dzień jakoś lepiej jednak zaczął.

7 komentarzy:

  1. miloscia-pachnaca20 sierpnia 2004 04:28

    oby! choc po przeczytaniu tego wiersza na głos...bez języka w gębie zostac mozna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fakt, może odpaść :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze może lepiej się skończyć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Owszem,ale "Pan Błyszczyński"Leśmiana jest równie dobrym łamaczem języka, a nawet lepszym,co dłuższym...cudne,polecam!Wrócłam z wakacji i brakuje mi górskich łąk,ciszy i świerszczy:-(

    OdpowiedzUsuń
  5. sokpomaranczowy20 sierpnia 2004 15:45

    a jak sie fajnie w aparacie na zebach czyta:) ach:)
    a poza tym, to jak sie dzien skonczyl?:) bo jak widze zaczal sie ciekawie;)

    OdpowiedzUsuń
  6. hej to moze Ty masz na nazwisko BRZĘCZYSZCZYKIEWICZ co???? :]

    OdpowiedzUsuń