"Przestańmy własną pieścić się boleścią Przestańmy ciągłym lamentem się poić Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią Mężom przystoi w milczeniu się zbroić"
Czasami o tym zapominam, ale od dziś koniec- pozytywy albo nic.
Przypomniałeś jeden z najpiękniejszych wierszy A. Asnyka, śpiewany w całości w "Ostatnim dzwonku"...Dziękuję za powrót do przeszłości... I pamiętaj...wcale nie trzeba zawsze byc twardym, silnym facetem, lecz mieć odwagę czasem łzą rzewną zapłakać. Pozdrawiam ciepło:)
No co ty... negatyw rzadzi ]:> A pozytyw tylko czasami sie przydaje =)
OdpowiedzUsuńdaj mi trochę tych pozytywów :)
OdpowiedzUsuńSmoczyca- pięknie, ale ile można tak kwilić? Facet jestem to muszę umieć dawać sobie radę i tyle!
OdpowiedzUsuńIssues- może coś do jutra wymyślę :)
Przypomniałeś jeden z najpiękniejszych wierszy A. Asnyka, śpiewany w całości w "Ostatnim dzwonku"...Dziękuję za powrót do przeszłości...
OdpowiedzUsuńI pamiętaj...wcale nie trzeba zawsze byc twardym, silnym facetem, lecz mieć odwagę czasem łzą rzewną zapłakać.
Pozdrawiam ciepło:)