Kiedy zagłębiłem się w nowe grafiki wyszło na jaw, że faktycznie, mam wieczory w drugiej połowie lipca ale do tego czasu pracuję non-stop; dodatkowo w sierpniu znowu mam noce a z dwóch tygodni wolnego jakie wtedy mi przysługuja oderwano mi jeden weekend. Wychodzi na to, że dalej będę funkcjonował w trybie 23- 7 rano (ponoć 6 miesięcy pracy w ten sposób to dwa lata życia mniej- nie wierzę ale może ktoś łzę nad moim losem sobaczym uroni).
I dobrze- widać taki byt jest mi pisany, wypinam na rzeczywistość swoje cztery litery, jak widać nie pasujemy do siebie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz