Jak mnie dopada dziwny spokój, to najczęściej oznacza to ciszę przed burzą.Nie to, żebym chciała Ci popsuć tą błogość, tak tylko, może nie powinnam.
Obawiam się, że możesz mieć rację- cała noc przede mną i jeszcze mi pewnie ta niespodziewana sielanka przejdzie w doła. Grunt, że na razie jest dobrze- przynajmniej po kilku dniach wewnętrznego skręcenia (które czułem także fizycznie) mam chwilę oddechu.
Swoją drogą dobrze jest mieć wiarę, nadzieję i miłość. Prawda? :)
Taką, co "utuli mnie, jak cienie drzew" :)Prawda, bez tego życie nie miałoby sensu.
Jak mnie dopada dziwny spokój, to najczęściej oznacza to ciszę przed burzą.
OdpowiedzUsuńNie to, żebym chciała Ci popsuć tą błogość, tak tylko, może nie powinnam.
Obawiam się, że możesz mieć rację- cała noc przede mną i jeszcze mi pewnie ta niespodziewana sielanka przejdzie w doła.
OdpowiedzUsuńGrunt, że na razie jest dobrze- przynajmniej po kilku dniach wewnętrznego skręcenia (które czułem także fizycznie) mam chwilę oddechu.
Swoją drogą dobrze jest mieć wiarę, nadzieję i miłość.
OdpowiedzUsuńPrawda? :)
Taką, co "utuli mnie, jak cienie drzew" :)
OdpowiedzUsuńPrawda, bez tego życie nie miałoby sensu.