wtorek, 15 czerwca 2004

Heh

Jeśli zauważyliście pewną sprzeczność dwóch poniższych notek to spieszę z wytłumaczeniem- w nocy człowiek ma stanowczo za dużo czasu na myślenie i tu właśnie rodzą się moje chumory o czwartej nad ranemmmm.

Spokój w podziemiach, gdzie horyzontem jest oddalona o 6- 7 metrów ściana, różni się niestety od tego jakiego mi w tej chwili potrzeba. Zamiast siorbać w samotności przesłodzoną cherbatę z platikowej szklanki, wolałbym w Miłym toważystwie, oparty o kajak sączyć gorzkawą lurę z metalowego kubasa, gapiąc się w niebo czy rzekę.

"A oni tam zboże sieją..."

Co za łajno...

2 komentarze:

  1. believe-in-imagination16 czerwca 2004 04:16

    zmienny nastrojowo jak kobieta w ciazy... albo conajmnje przed okresem <:
    Ale ja wszystko jestem w stanie zrozumiec :)

    OdpowiedzUsuń
  2. łajno? a mnie podoba sie taka opcja... =)

    OdpowiedzUsuń