niedziela, 27 czerwca 2004

Dookoła...

...tyle Wolnej Grupy aż wyć się chce.

"Chodzą ulicami ludzie
Maj przychodzą, lipiec, grudzień
Zagubieni wśród ulic bram

Przemarznięte grzeją dłonie
Za czymś pędzą, dokądś gonią
i budują wciąż domki z kart

Ref: A tam w mech odziany kamień
Tam zaduma w wiatru graniu

Chodzą ulicami ludzie
Maj przychodzą, lipiec, grudzień
Zagubieni wśród ulic bram

Przemarznięte grzeją dłonie
Za czymś pędzą, dokądś gonią
i budują wciąż domki z kart


Ref: A tam w mech odziany kamień
Tam zaduma w wiatru graniu
Tam powietrze ma inny smak
Porzuć kroków rytm na bruku
Spróbuj, znajdziesz jeśli szukać zechcesz
Nowy świat, własny świat

Płyną ludzie miastem szarzy
Pozbawieni złudzeń, marzeń
Omijając wciąż główny nurt

Kryją się w swych norach krecich
I śnić nawet o karecie
co lśni złotem nie potrafią już


Chodzą ludzie, asfalt depczą
Nikt nie krzyknie, każdy szepcze
Drzwi zamknięte, zaklepany krąg

Tylko czasem kropla z oczu
po policzku w dół się stoczy
I to dziwne drżenie rąk"

W tle na dokładkę "Sanctus" eSDeeMu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz