Pięknie było i śmiesznie. Kiedy tak sobie stałem z radością na pysku (tzn. stałem na deszczu i pysk mój takoż) zauważyłem z rozbawieniem, że dwoje pracowników pobliskiej kawiarni przygląda mi się przez okno z niedowierzaniem, ależ biedni są ci ludzie, którzy boją się deszczu!
Kiedy właziłem spowrotem w te swoje kanały natknąłem się na dwóch podpitych jegomościów, jeden z nich spojrzał na moja przemoczoną całość i z radością w głosie zakrzyknął "Jjjja pieeeerdolę, pada?".
Trochę dzięki temu wszystkiemu udało mi się od siebie odskoczyć, może do rana wystarczy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz