Oczywiście temat odnosi się do sytuacji w pracy- kafejka wreszcie na siebie zarabia (w związku z czym zaczynam sobie roić podwyżkę przed końcem roku), a moja prośba o przydzielenie zmian w dzień dała mi zmiany popołudniowe w drugiej połowie lipca.
Lepszy rydz niż nic.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz