piątek, 25 czerwca 2004

"Gdzie mam się podziać..."

Gdzie mam się podziać w tym styczniu przeklętym?
Otwarte miasto czepia się obrzydle...
Może mnie upił widok drzwi zamkniętych? -
Wyć się chce: wszędzie zasuwy i rygle.

I te pończochy rozszczekanych przecznic,
I te spiżarnie wykrzywionych ulic,
Zza wszystkich rogów wrogów niebezpiecznych
I w każdym kącie końca oczekuję.

I w dół, porosły brodawkami mroku,
Ślizgam się, brnąc ku pompie oblodzonej,
I łykam martwe powietrze w rytm kroków,
I gorączkują się gwarne gawrony.

A ja na ziemi jęczę i złorzeczę,
Potknąwszy się o czyjś zgubiony chodak:
- Niech ktoś przeczyta! doradzi! uleczy!
Niech choć zagadnie na kolczastych schodach!

Może mnie upił widok drzwi zamkniętych? -
Wyć się chce: wszędzie zasuwy i rygle.


Osip Mandelsztam


"Skądże mają wiedzieć w syberyjskich borach,
że to życie to tylko taka metafora"

Jacek Kaczmarski "Zmartwychwstanie Mandelsztama"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz