Aby złagodzić sobie jakoś proces rzucania palenia, oraz z czystej ciekawości, postanowiłem zrobić sobie noc bez papierosa. Będę tu wrzucał wszelkie obserwacje na temat swojego stanu, i, co niewykluczone, bluzgi wynikające z narastającej frustracji. Póki co, po 120 minutach jest nienajgożej :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz