niedziela, 11 lipca 2004

*

Dwóch niedomytych maniaków gier komputerowych, jeden pijaniuteńki miłośnik brydża, człowiek sukcesu podśpiewujący pod nosem puszczone przeze mnie "Looser", oraz dwie nastolatki z których jedna zaczęła dziś do mnie mówić "kochanie" i od kilku już godzin nie mogę wykombinować dlaczego.

Zwykła niedzielna noc w piekle :]

2 komentarze:

  1. ptaszyna :))))))11 lipca 2004 16:50

    Dlaczego?
    "Kochanie" nie jest piekelnym okresleniem!! :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest, jeśli się jej "kochaniem" nie czuję i czuć nie chcę :]

    OdpowiedzUsuń