Dwóch niedomytych maniaków gier komputerowych, jeden pijaniuteńki miłośnik brydża, człowiek sukcesu podśpiewujący pod nosem puszczone przeze mnie "Looser", oraz dwie nastolatki z których jedna zaczęła dziś do mnie mówić "kochanie" i od kilku już godzin nie mogę wykombinować dlaczego.
Zwykła niedzielna noc w piekle :]
Dlaczego?
OdpowiedzUsuń"Kochanie" nie jest piekelnym okresleniem!! :)))
Jest, jeśli się jej "kochaniem" nie czuję i czuć nie chcę :]
OdpowiedzUsuń