czwartek, 1 lipca 2004

Puste słowa

Patrząc na otaczającą nas rzeczywistość można dojść do wniosku, że wypowiadane przez ludzi słowa zupełnie nic nie znaczą a jedynym wyrazem który ma jeszcze w sobie jakąś moc jest słynna i znana jak Polska długa i szeroka "kurwa". Nie o niej jednak, lecz o ponoszeniu odpowiedzialności za to co się przypadkiem, czy zupełnie celowo i świadomie powiedziało. Ostatnimi czasy nawet ludzie których znam dobrze i długo, operują mową identyczną do tej jaką posługiwali się nasi przodkowie, jednak słowa które się na nią składają są zupełnie przezroczyste, zawieraj a tylko cień dawnej treści; uczucia które kiedyś je nasycały, po prostu się zużyły. Słyszę "kocham go/ją" i wiem, że znaczy to tyle co "chcę się z nim/nią (tfu!) przespać", ktoś mówi "zawsze możesz na mnie liczyć" a nie znaczy to absolutnie nic. Być może zbyt często używamy pewnych słów do nazwania rzeczy zupełnie banalnych i wzniosłe określenia po prostu się wycierają? Warto czasami zwrócić uwagę na to, by na pająka mówić "pająk" a nie "majestatyczny stawonóg, kocham go i zawsze będę"- ułatwi to komunikację oraz przywróci pierwotne znaczenie słowom które faktycznie COŚ znaczą :)



Nie wspominając już o ponoszeniu za to co się mówi odpowiedzialności. Jako ten-który-świeci-oczami-a-chciałby-przykładem dodam tylko, że od 25 godzin nie zapaliłem papierosa i choć ręce mi się trzęsą a prawym policzkiem targa nerwowy tik- słowa dotrzymam!

3 komentarze:

  1. Bo nie o to tak naprawdę chodzi, by mówić, ale by robić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Słowa także są istotne, trzeba tylko pilnować czy mówi się to, co faktycznie chce się robić. Inaczej lepiej od razu zrezygnować z posługiwania się wyrazami, uzbroić w karteczki- "emotikonki" i w ten sposób dawać sobie radę.


    Z pożytkiem dla reszty społeczeństwa ma się rozumieć :]

    OdpowiedzUsuń
  3. taaa....słowa rzucane na wiatr..cos o tym wiem, strasznie boli...

    OdpowiedzUsuń