Mało ostatnio sypiam i teraz to wychodzi- przepisuję pracę dla jednego z klientów (temat porywający- "Eksploatacja Układu pneumatycznego samochodu ciężarowego Star 244") i ciągle łapię się na tym, że odlatuję i zaczynam tworzyć kompletne bzdury (Bzdurkę tradycyjnie za zbieżność wyrazów przepraszam).
Mój ostatni popis- "W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości w działaniu zaworu odcinającego należy (i tu zaczyna się Meksyk) zadzwonić do radia Zet- oni napewno coś na to poradzą".
Dlaczego radio? Dlaczego akurat "Zetka", której nie słucham? Na te i wiele innych pytań nie poznam chyba odpowiedzi.
:)
OdpowiedzUsuń:)
:)
:)