Gdy żre mnie nostalgia i chandra mnie tłucze
I nuda się czai przy ścianie sowacza, sowacza
Pojawia się skądyś na stole mym żuczek
I nóżki swe drobne rozkracza rozkracza, rozkracza
I chodzi po gładkiej powierzchni czerniawy
Tu kropkę zostawi, a tam drobny szlaczek, -bny szlaczek
I co raz to w nóżkę podrapie się prawą
Lub wyrwie spod paszki swej kłaczek, swej kłaczek, swej kłaczek
Ja biorę go w dłonie ostrożnie, lekutko
Boć mały to żuczek, a nie olbrzym gacek, -brzym gacek
A potem za udkiem wyrywam mu udko
I kciukiem go miażdżę na placek, na placek, na placek
Wojtek Bellon
To tak na zasadzie czegoś z zupełnie innej beczki.
To prawie jak Pajaczek,bez nozek i bez raczek,przybili go do deski za pomoca pinezki ;)
OdpowiedzUsuńPs.Po ktores-Nie Zabijaj! :/
No coś w tych klimatach :)
OdpowiedzUsuń