Cztery i pół godziny snu dziennie to niewiele, cztery i pół godziny snu rozłożone na trzy dni to natomiast dokładnie tyle, ile udało mi się ostatnio od świata na spoczynek wyszarpać. Oczy uciekające w tył głowy, trzęsące się ręcę, raczkująca dykcja i myśli unużane w smole- oto takijeden w chwili obecnej. Jeszcze tylko osiem godzin dyżuru i do domu spać.
Biedaku, skąd ja to znam. Mam lepiej, bo wczoraj spałam 3,5 h a dziś 4, ale i tak padam na twarz.
OdpowiedzUsuńMiłej pracy życzę - ja przynajmniej kończę o 16-stej.
Miłego weekendu wszystkim :), niezależnie czy będą pracować czy się lenić.
Wzajemnie Kamolu!
OdpowiedzUsuńJa dzisiaj od 16.30 do 22.00, ale planuję się urwać (z choinki) godzinę wcześniej.
OdpowiedzUsuńPłaska twarz! Zapomniałeś o płaskiej twarzy ;)
OdpowiedzUsuńBlada twarz!
OdpowiedzUsuń