piątek, 30 lipca 2004

Nieprzytomny

Cztery i pół godziny snu dziennie to niewiele, cztery i pół godziny snu rozłożone na trzy dni to natomiast dokładnie tyle, ile udało mi się ostatnio od świata na spoczynek wyszarpać. Oczy uciekające w tył głowy, trzęsące się ręcę, raczkująca dykcja i myśli unużane w smole- oto takijeden w chwili obecnej. Jeszcze tylko osiem godzin dyżuru i do domu spać.

5 komentarzy:

  1. Biedaku, skąd ja to znam. Mam lepiej, bo wczoraj spałam 3,5 h a dziś 4, ale i tak padam na twarz.
    Miłej pracy życzę - ja przynajmniej kończę o 16-stej.
    Miłego weekendu wszystkim :), niezależnie czy będą pracować czy się lenić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wzajemnie Kamolu!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja dzisiaj od 16.30 do 22.00, ale planuję się urwać (z choinki) godzinę wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Płaska twarz! Zapomniałeś o płaskiej twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń