czwartek, 8 lipca 2004

Koszmar

To nie będzie udana noc, ze snu poderwały mnie dziś słowa nieznanego mi wcześniej szlagieru "Obudź się czarny Alibabo" (nie, nie odebrałem tego jako piosenki do siebie skierowanej bo ani ja czarny ani Alibaba), który nie tyle nie przypadł mi do gustu co wręcz doprowadził w przeciągu dwuch minut do szewskiej pasji. Niby nic, chwila i piosenka przepełzła w czas przeszły, problem polega na tym, że została w pamięci i piecze jak diabli.

2 komentarze:

  1. To niech już nie piecze, zmień repertuar, wskakuj na gygy i jakoś to będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No, nareszcie odsiecz!

    OdpowiedzUsuń