Właśnie dowiedziałem się, że pod bliźniaczą kafejką jakiś psychol wymachiwał dwoma mieczami po czym wyjął pistolet i zrobił dziurę w jednym z pawilonów (wcześniej celował do ludzi). Całe szczęście został obezwładniony zanim zdążył zrobić komuś krzywdę. Między Bogiem a prawdą żałuję, że nie dał o sobie znać przy mojej jaskini- może chociaż miałbym się czym zająć.
Znaczy się, co byś zrobił? :>
OdpowiedzUsuńCoś innego niż kontestowanie rzeczywistości.
OdpowiedzUsuń