Plastuś raz na jakiś czas zwraca się do mnie z prośbą o wysłanie mu przez internet jakiegoś smsa. Problem żaden (no może poza pierwszym razem, kiedy to podyktowana przez niego wiadomość liczyła ok. 2000 znaków), a jaki ubaw!

Gwoli ścisłości- to jego pismo. Hasło w bramce sms: "Owies".
Wypas :D
niby wszystko ladnie, pieknie.. ale czemu ja nie do konca rozumiem? O_o
OdpowiedzUsuńNie wiem co ten ktoś ma zrobić :).
OdpowiedzUsuńCo to jest to cos pomiedzy "zrob" a "lub"???
OdpowiedzUsuńJestem znow pijana-moze wiec to moja wina,ze nie moge tego odczytac? ;)
Nadludzkim wysiłkiem rozkodowałem to jako jagodzianki, bądź "jagodziańki". Pewności jednak nie mam.
OdpowiedzUsuńJak się przyjrzeć z głową przechyloną w lewą stronę, to mogą to jeszcze być Jaguchańki ale to brzmi jeszcze niedorzeczniej.
OdpowiedzUsuń